"Przyjacielu"
Przyjacielu, który tak, jak i ja, podziwiasz widoki,
W Świątyni Dumania, gdzie kwitnie filozofia,
Gdzie czerwoni z wysiłku, wśród jęków i stęków,
Zagubieni w myśli labiryncie błędnym,
Oboje poddajemy – duszę i ciało- pradawnym rytuałom,
Katharsis przeżywa ciało, wtedy gdy dusza,
Bo tusza i dusza to jedna katusza.
Nie zamykaj się w środku, otwórz się!
Spójrz w dole- na bzu krzewy i starodawne wiązy,
Na Rzekę, która meandruje tu od millenniów!
Spójrz i zasłuchaj się w wiatru szumne piosenki,
Polifoniczne ptasie symfonie i owadzie koncerty!
Oślepiony porannym słońcem wyrzuć z siebie nieczystości,
Które ducha i ciało skalały!
Niechaj ulecą, jednym ruchem – w dół, w otchłanie,
A Ty, wyjdź radosny, lżejszy /na ciele i duchu/
Zobacz, jak piękny jest świat, i ciesz się życiem!
Przyjacielu, który jak i ja, podziwiasz widoki w Świątyni,
Nie zrywaj tej kartki, choćby brakło papieru!
Niechaj me myśli płyną w świat!
---------------------------
Wiersz powstał podczas posiedzeń w Świątyni, widocznej na zdjęciu pośrodku, pod wpływem widoków na zdjęciu z prawej. Podczas przybijania (zdjęcie z lewej), czułem się jak Marcin Luter przybijający 95 tez w Wittenberdze albo Lenin. Pozytywne myślenie motorem rozwoju człowieka! =)